CZAD

CZAD.
W POSZUKIWANIU STRACONEGO

Trzydziestoletni pracownik korporacji, wykończony nieustanną szermierką z kalendarzem i osaczającym go ze wszystkich stron bezsensem codzienności, postanawia udać się w samotną podróż na Saharę, znanej mu jedynie z telewizyjnych programów podróżniczych . Decydując się na wyprawę do Republiki Czadu, nie wie, że podróż zmusi go do konfrontacji z przeszłością, własnymi lękami i złudzeniami. Szukając odpowiedzi na pytania o sens bytu i znaczenie czasu, odnajdzie on znacznie więcej, ponieważ wyprawa w głąb Czarnego Lądu jest tak naprawdę podróżą w głąb samego siebie. Pełną pułapek, splotów pozornie przypadkowych zdarzeń i nieprzewidywalnych zwrotów akcji.

Akcja zaczyna się szeregiem niefortunnych zdarzeń. Turbulencje. Trzy podejścia do lądowania w Trypolisie, kosztowne problemy z wizą. Najgorsza niespodzianka czeka bohatera jednak tuż przed upragnionym odpoczynkiem w hotelu – wściekła za jego nagłą dezercję i liczne romanse żona, wypłaca z konta wszystkie pieniądze. Od tej chwili musi przeżyć za osiemdziesiąt dolarów, które pozostały mu w kieszeni.

Przemek Kossakowski

"CZAD Aruna Milcarza opowiada o prawdzie, która nam umyka. To co uznajemy za rzeczywistość i obiektywny kształt świata, z naszymi problemami, ambicjami i codzienną pogonią za wynikiem, jest tylko iluzją. A kiedy zostaniemy tej iluzji pozbawieni, okazujemy się tacy, jakimi jesteśmy w istocie. Zwykłymi ludźmi, kruchymi w starciu z naturą i bezradnymi, jak dzieci, kiedy karta do bankomatu wykazuje brak środków na koncie. Zostajemy wtedy skazani na pomoc i bezinteresowność tych, których z perspektywy aroganckich europejczyków, traktujemy z lekceważeniem i pogardą. "Czad" to lekcja pokory i odświeżające przywrócenie właściwych proporcji."

Monika Mariotti

"Opowieść Aruna może wyleczyć nas z potrzeby definiowania wszystkiego dla złudnego poczucia bezpieczeństwa. Czytając "Czad, w poszukiwaniu straconego...", trzeba być czujnym, jak w podróży. Dawka bezlitosnej prawdy o nas samych wtopionej w brudno-żółtość pustki aż po horyzont."

Przewiń do góry